Patrol - strzelanie
Posted by Mateusz 20 lutego 2011 20:48
W zeszłą sobotę, pluton Krosno w składzie Mateusz, Mojzzesz, Bradley, Kukuła i Peter wyruszył na patrol w rejonie Korczyny. Padał śnieg, było zimno... Szliśmy odpowiednią formacją do odpowiedniego terenu. Zostały przećwiczone formacje patrolowe i taktyczne poruszanie się. Razem z chłopakami przeprowadziliśmy szturm na opuszczony budynek, po czym zorganizowaliśmy 3 krótkie strzelanki. Po całej akcji wróciliśmy do samochodu i jak na Brytyjczyków przystało zrobiliśmy sobie zdjęcie przy brytyjskim samochodzie.

Wypadzik jak najbardziej zaliczamy do udanych !


Marsz i rozpoznanie terenu
Posted by Mateusz 30 stycznia 2011 00:05
Dzisiaj o godzinie 0900 wyruszyliśmy na krótki marsz kondycyjny z zamiarem rozpoznania kawałka nowego terenu. Jak się okazało już na samym początku mroźna zima i temperatura poniżej 7 stopni nie przeszkodziła w rozgrzaniu całego organizmu. Po krótkim czasie natknęliśmy się na żerowisko dzika ! Bardzo wyraźne ślady kopyt i zryta ziemia dały nam do zrozumienia, że trzeba mieć się na baczności. Szliśmy wzgórzem w rezerwacie "Herby" i następnie dochodząc do drogi skręciliśmy w prawo kierując się na nieznany nam dotychczas teren. Po niedługim marszu spotkaliśmy drużynę AirSoftową "SPAS" i po krótkiej pogawędce ruszyliśmy w drogę powrotną, na której Mojżesz z Tao dali popis swoich umiejętności.

Cały dzień zaliczamy do udanych dzięki wspaniałym terenom, lesie we mgle, spotkanym sarnom, ćwiczeniom z topografii i jak zawsze - DOBREJ ZABAWIE.

WOŚP - Frysztak
Posted by Bradley 09 stycznia 2011 18:49
Pluton Krosno w składzie: Rambo, Bradley, Mojżesz i Kukuła wziął udział w 19. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jako wolontariusze zbieraliśmy pieniądze na Orkiestrę w kilku miejscach w Gminie Frysztak (na stoku narciarskim i pod kościołem w Gogołowie, oraz na całym rynku we Frysztaku). Kwestowaliśmy od świtu do nocy . Wynagrodzeniem za naszą ciężką pracę była satysfakcja i możliwość pomocy dzieciakom, oraz pozytywne reakcje ludzi na nas i zainteresowanie nami.

Zdjęcia: KLIK

Patrol - Frysztak
Posted by Bradley 05 grudnia 2010 20:28
Zdjęcia z patrolu: KLIK

Manewry - Kobyle
Posted by Bradley 21 listopada 2010 18:58
W trzyosobowym składzie (Bradley, Mojżesz i Kukuła) Pluton Krosno wziął udział w strzelance przeciwko grupie „rekonstruującej Amerykanów działających w Wietnamie”. Manewry miały na celu sprawdzenie oraz przećwiczenie elementów taktyki: patrolu i zwiadu. W ustalonym wcześniej scenariuszu patrol RMC miał na celu zlikwidować OPFOR lub zdobyć tajne dokumenty wroga. Kukuła zadebiutował jako medyk. Gra miała miejsce na bardzo dużym obszarze, przez co trwała ok. 2h. Po zakończeniu manewrów i zdjęciach pamiątkowych udaliśmy się na zasłużony odpoczynek przy ognisku. Manewry te można zaliczyć do jak najbardziej udanych: podczas gry mieliśmy okazję przećwiczyć taktykę „nie na sucho” i poczuć klimat. Podczas następnego spotkania liczymy na większą frekwencję z obu stron.

Marsz kondycyjno - rozpoznawczy
Posted by Bradley 32 października 2010 20:34
Zdjęcia z marszu: KLIK

Marsz(yk) rozpoznawczy - Kobyle
Posted by Bradley 25 października 2010 21:03
W jesienne, słoneczne popołudnie Bradley wraz z Mojżeszem postanowili wybrać się na marsz rozpoznawczy, który miał na celu rozpoznanie rzadziej uczęszczanych terenów naszej jakże pięknej miejscowości. Wyruszyliśmy około godziny 1400. Kierowaliśmy się w kierunku góry, z której widać całą panoramę Gminy Frysztak. Szliśmy przez las podziwiając piękno jesieni. Kiedy doszliśmy do celu, postanowiliśmy odpocząć i zrobić krótki postój. Po odpoczynku skierowaliśmy się do domu, ale już inną drogą. Marsz był bardzo udany mimo, że było nas dwóch, przeszliśmy ponad 12 km.

Odrzykoń, 3-5 sierpnia
Posted by Kicek 18 grudnia 2010 18:27

Wtorek
Zaczęliśmy o 10.00 od budowy ogromnego i trwałego check-pointa, w którym potem odbywały się trzygodzinne warty nocne. Budowa zajęła nam dobre 2 godziny ale warto było, co widać na zdjęciach. Nie mogło także zabraknąć masztu z flagą oraz szlabanu. Dalej odbyła się cała masa szkoleń m. in. ze stopni, formacji patrolowych, ataku, flankowania, wycofywania się, obrony okrężnej, znaków niewerbalnych. Po teorii nadszedł czas na przećwiczenie wiedzy w praktyce. Najpierw kilka krótkich potyczek airsoftowych a następnie godzinny patrol w lesie z zachowaniem wszystkich brytyjskich standardów.

Środa
Z błogiego snu obudził nas niezawodny Ravic. Pomimo niedawnego zaobrączkowania nie zawiódł i pojawił się na zbiórce. Dzień rozpoczęliśmy od treningu snajperskiego Bradleya. Polegał on na wypatrywaniu przedmiotów, które dokładnie ukryliśmy na wzgórzu. Snajper wraz z obserwatorem Burtem rozlokował się na sąsiednim pagórku i udało im się wypatrzeć takie przedmioty jak: manierka, kapelusz czy spray na komary. Wynik zadania można uznać za zadowalający. Następnie pod okiem Ravica ćwiczyliśmy reorg, przechodzenie przez drogi, flankowanie i wiele innych przydatnych w czasie patrolu i na polu walki ćwiczeń. Po powrocie do domku Sierżant Żonkoś przeprowadził szkolenie na temat tego, co powinno znajdować się w kieszeniach koszuli oraz kurtki. Dzień drugi zakończyła prezentacja solidnego schronienia wybudowanego przez Mojżesza przy pomocy Kukuły.

Czwartek
Ten dzień poświęciliśmy na marsz kondycyjny. Odrzykońskie górskie tereny okazały się niezwykłe trudne, szczególnie, że nie zapominaliśmy o środkach ostrożności na patrolu, które potęgowały zmęczenie. Sprawdziliśmy też czy w pamięci zostały nam wcześniejsze ćwiczenia. Idąc pod największe i najbardziej strome wzniesienie, jako scout, krzyknąłem ENEMY FRONT!!! Dynamiczne flankowanie pod górę sprawiło, że musieliśmy potem odpoczywać. Dalej było ENEMY LEFT!!! I tutaj muszę pochwalić cały team. Atak na niewielkie wzniesienie wyszedł perfekcyjnie. Każdy wiedział co ma robić, gdzie strzelać i gdzie biec. Na drodze powrotnej, za namową Burta, wprowadziłem nowe działanie. Krzyknąłem UWAGA! SNAJPER! a następnie udałem postrzał w płuco. Kula niestety przeszła na wylot i było ze mną źle. Na szczęście nasz snajper szybko namierzył przeciwnika a reszta ekipy zabezpieczyła teren. Medyk błyskawicznie się mną zaopiekował i nadał meldunek MED-EVAC i tak zaczekaliśmy na helikopter. Po trzech tygodniach wróciłem do sił.

Przez cały czas trwania zgrupowania kadeci zbierali plusy za posiadaną wiedzę i umiejętności. Zwycięzcą został Mojżesz, który za swój sukces otrzymał kapelusz pustynny oraz czekoladę marcepanowa, która wygrałem na szkoleniu o rodzajach mundurów. Szczerze gratulujemy!

Podsumowując, myślę, że była to niezwykle udana zbiórka. Pierwsza zbiórka plutonu, która trwała więcej niż jeden dzień. Namawiam także inne plutony do organizowania podobnych spotkań. Te trzy dni pozwoliły się nam zgrać zarówno jeśli chodzi o taktykę, jak i o przyjacielskie relacje.

Marsz rozpoznawczy
Posted by Mateusz 28 grudnia 2009 16:13

W dzisiejszy piękny poniedziałkowy poranek, kiedy to rosa spowiła roślinność, bociany klekotały nad głowami a gorące sąsiadki opalały się na balkonach dwoje młodych, odważnych, pięknych.... yyy rekonstruktorów wybrało się na rozpoznanie nowego terenu.

Marsz zapowiadał się ciekawie. Już na początku pogoda dała nam popalić, a raczej zmoknąć. Ruszyliśmy około godziny 7:50. Wiał wiatr, padał śnieg, było zimno i wiał wiatr i padał śnieg xD. Cały czas kierowaliśmy się na południe do koleżanki Kicka, do Potakówki. Mieliśmy w planie zobaczyć jeziorka ale niestety zarosła je roślinność. Został tylko podmokły teren. Dalej kierując się na zachód szliśmy przesympatyczną ścieżką rodem z "Opowieści z Narnii". Doszliśmy do drogi i skierowaliśmy się do domu Elki. Po krótkiej wizycie wyruszyliśmy z powrotem. Ja jako scout ustaliłem trasę powrotną, jednak musieliśmy ją zmienić po przeczytaniu tabliczki "wycinka drzew, zakaz wstępu". Cofnęliśmy się odrobinę i ruszyliśmy w stronę wielkiego wąwozu.

Szliśmy kawałek jego brzegiem, po czym po przeprawie przez niego ( kąt ok 70' ) wyszliśmy z lasu i mogliśmy podziwiać przepiękną panoramę naszych okolic, dotychczas nieznaną od tamtej strony. Zauważyliśmy też miejsce, które nazwaliśmy "przesmykiem Winnickim" . Dalej droga była nam już znana. Ogólnie marsz był świetny, rozpoznaliśmy wspaniały teren poprzecinany strumykami i wąwozami. Po raz kolejny poćwiczyliśmy pracę z mapą. Podziwialiśmy dzikie zwierzęta, widoki i piękno natury. Łącznie trasa wyniosła 11.9 km po dokładnych obliczeniach.

Chciałbym również zachęcić inne plutony, aby częściej organizowali wypady podobne do tego. Daje to wspaniałe przeżycia, wymaga od nas znajomości mapy, mało tego, solidnej znajomości mapy i posługiwania się nią. I oczywiście kompasem.

Mateusz ;)

O Plutonie:- Pluton Krosno
Posted by Duncan McLain 2 czerwca 2009 19:24

Historia
Historia Plutonu Krosno, a zarazem całej rekonstrukcji w Krośnie i okolicach, rozpoczyna się w październiku 2008 roku. W tym okresie Ravic wraz z Rambo, byli członkowie nieistniejącej już Drużyny Złotego Kłosa, wpadają na pomysł rekonstrukcji i wtedy wprost jak z nieba spada im Duncan wraz ze swoją grupą, której zainteresowania i cele idealnie pasują założycielom krośnieńskiego plutonu. Stan osobowy powiększył się 13 grudnia 2008 roku po zbiórce rekrutacyjnej w Moderówce, po której do grupy dołączyli Mateusz oraz Kicek. Od tego czasu przez szeregi plutonu przewinęło się kilka osób ale żadna niestety nie zawitała na dłużej.

Obecnie staramy się przyjeżdżać na każde większe zgrupowania mimo, że odległość dzieląca nas od Tarnowa nie jest mała. Kiedy nie uda się przybyć i tak organizujemy czas w pobliskich miejscówkach.

Służba
W Kompanii mamy bardzo odpowiedzialną rolę – plutonu wsparcia. Plany były ambitne, stosunek M249 i L85 miał być jak 1:1, lecz plany spełzły na niczym. Obecnie posiadamy jednego Świniaka (który za to w rękach Ramba sieje postrach i zniszczenie) oraz trzy Ele w tym jedna z granatnikiem, a także wspaniałego, choć nie przydatnego na polu walki moździerza.

Dlaczego rekonstrukcja? I po co to wszystko?
Bardzo prosta odpowiedź – sprawie nam to przyjemność. Pozwala oderwać się od rzeczywistości, odstresować się po ciężkim tygodniu w pracy i szkole, stawiać sobie cele, żeby potem móc je zrealizować.

Serdecznie zapraszamy wszystkich z okolic Krosna interesujących się militariami oraz airsoftowców, którzy z pewnością przekonają się w naszych szeregach, że rozsypywanie kulek to nie wszystko, aby dołączyli do naszego skromnego Plutonu.
Pluton Krosno
Sgt
Rambo dowódca plutonu Krosno
Ravic dowódca plutonu Krosno
Cpl
Kicek członek plutonu Krosno
LCpl
Mateusz członek plutonu Krosno
Marine
Bradley członek plutonu Krosno
Mojzzesz członek plutonu Krosno
Cdt
Kukuła członek plutonu Krosno
Tao członek plutonu Krosno